niedziela, 12 kwietnia 2015

Ramoneska

 Zawsze marzyłam o ramonesce z naturalnej skóry. Dopiero jakiś czas temu, pomyślałam poważnie o realizacji tego marzenia. Wykrój zrobiłam sama, wycisnęłam z maszyny ile się dało i jest. Nie było to łatwe, ani przyjemne, ale radość jest ogromna :) Żeby nie było nudno, jest recykling, trochę patchwork, odrobina klimatu boho- wszystko, co lubię :)









wtorek, 7 kwietnia 2015

Moroccan pouf


W skórzanych pufach zakochałam się od razu, gdy zobaczyłam je w internecie. Niestety nigdzie nie znalazłam dokładnego wykroju żeby taką wykonać. Rozrysowałam wszystkie elementy na oko (moja specjalność), zużyłam wszystkie zalegające resztki skór i zabrałam się za zszywanie. Nie było łatwo, maszyna dzielnie dała radę, tylko po szwach widać niedociągnięcia. Jednak, gdy pufa zaczęła nabierać kształtów, to widziałam, że było warto się namęczyć. Wycinając elementy nie miałam pojęcia jak duża wyjdzie, jednak wielkościowo jest ok. Do środka napchałam co tylko miałam pod ręką, a musiało być tego sporo- wata, wypełnienie poduszek, resztki materiałów, stare koszulki- 100% recykling. Pufy najlepiej wyglądają, jak leżą dwie lub trzy obok siebie, także na przyszłość mam sposób na skórzane resztki :)






wtorek, 31 marca 2015

Dwustronny nurek

Taka prosta sukienka z falbanką chodziła za mną już od dawna, także gdy udało mi się kupić dwustronnego nurka, od razu zabrałam się za szycie. Niestety obserwując pogodę za oknem, pewnie minie trochę czasu zanim będę mogła zaprezentować ją poza mieszkaniem ;)





 Parę tygodni temu przybył mi kolejny rok, z tej okazji powstał tort robiony na drutach :)


środa, 25 marca 2015

Buziak od Marylin

Kilka dni temu buszowałam po giełdzie odzieżowej i w oko wpadła mi bluza. Wykonana z dresówki, z naszytym prostokątnym kawałkiem tkaniny z kolorowym nadrukiem. W głowie przemknęła mi myśl o zakupie, jednak powstrzymałam się. Później przypomniało mi się, że kiedyś zostałam posiadaczką firany z ciekawymi nadrukami. Uszycie bluzy to banał, następnie wzięłam się za firanę. Miałam do wyboru prostokąty z żółtymi taksówkami oraz wizerunkiem Marylin Monroe. W sumie niecała godzina pracy i kolejny raz powstrzymałam się przed zakupem gotowego ciucha :)




środa, 18 marca 2015

Osłonki na doniczki

W zeszłym tygodniu szukałam osłonek na doniczki i już prawie bym kupiła, jednak w ostatniej chwili wpadłam na pomysł by zrobić je własnoręcznie. Wystarczyło szydełko, resztki sznurka w różnych kolorach, godzinka pracy i gotowe ;) Jak widać, naprawdę sporo rzeczy można zrobić samemu, zamiast kupować masówkę. Nie dość, że koszt jest niższy, rzecz dokładnie taka jak sobie wymarzymy, to jeszcze satysfakcja ogromna. A jaka radość, gdy innym się podoba i zazdroszczą ;)






poniedziałek, 16 marca 2015

Materiałowe spaghetti

Od paru dni nie szyję, ponieważ zakręciłam się na punkcie szydełkowania. Lecz nie z wełny, a ze sznurków, oraz cieniutkich pasków materiału. Można kupić takie motki w pasmanteriach, o nazwie Bobbiny lub Hooked Zpaghetti. Ale można je również zrobić samemu, tnąc stary t-shirt lub materiał z metra. 100% recyking :) Przez parę dni zdążyłam zrobić torbę, dywanik, osłonki na doniczki i kilka koszyków. Ta metoda jest świetna, jeśli chcemy aby powstało coś trzymającego fason. Nawet jeśli użyjemy miękkiego sznurka lub tkaniny, wyrób i tak wychodzi sztywny i nie zmieniający formy. Dzisiaj pokazuję torbę, nad którą siedziałam dwa wieczory i wykorzystałam 200 metrów melanżowej tkaniny dresowej. Myślę, że przechodzę z nią całą wiosnę i lato :) W kolejnych postach pokażę co jeszcze można zrobić w bardzo prosty sposób, przy pomocy sznurka i szydełka. 






niedziela, 8 marca 2015

Bluza z sową

Bluzę, którą pokazywałam w poprzednim poście polubiłam tak bardzo, że postanowiłam uszyć drugą, w bardziej stonowanych barwach :)







czwartek, 5 marca 2015