niedziela, 19 lipca 2015

world

 

Już od dawna chodziła za mną torba z kontynentami. Obserwuję sporo takich płóciennych na ulicach i w końcu usiadłam do maszyny. Użyłam oczywiście skóry i poszalałam z kolorami. Kolejną taką planuję uszyć już dla siebie i raczej w biało-czarnej kolorystyce :)






czwartek, 2 lipca 2015

Jedwabne kotki

Na początku (podczas zakupu) koty miały być koszulą. W domu wizja uległa zmianie i wymarzyłam sobie sukienkę. Sukienka niestety nie wyszła i ratując, co się dało, wyszła spódniczka. 




 

wtorek, 30 czerwca 2015

Drugie życie spódnicy

Czarna, mięciutka skóra jeszcze do wczoraj była spódnicą, a dziś rano została zrecycyklingowana na torbę-worek. Otrzymała też marynistyczny akcent i teraz nosi się bardzo dobrze :)






 

czwartek, 25 czerwca 2015

Bez użycia maszyny

W jeden z ostatnich upalnych weekendów, podczas siedzenia i łapania opalenizny na plaży, powstała torba uszyta całkowicie ręcznie. Wystarczy dziurkacz do skóry, igła szewska, kordonek i szyjemy :)






niedziela, 21 czerwca 2015

Wężowy shopper i rzymianki

Ostatnio wpadł w moje ręce spory kawałek pięknej skóry w wężowy wzór. Powstał z niej klasyczny shopper, z wszytą saszetką oraz kieszonkami w środku na różne drobiazgi. Oczywiście do przygarnięcia, jeśli komuś wpadł w oko :)




  

W bólach i mękach powstały też pierwsze buty ;) Model najprostszy z możliwych, ale od czegoś trzeba zacząć. 


poniedziałek, 15 czerwca 2015

Bobbiny uzależniają

Ostatnio bardzo ciężko oderwać mnie od maszyny. Robię sobie przerwę jedynie na wyjście do pracy, spanie i dzierganie na szydełku :) Torby się tworzą, aby zapełnić targowe stoisko... Tymczasem jedna mi się tak spodobała, że przygarnęłam ją dla siebie. Idealna na lato :)




 Bardzo chętnie wydziergam taką na zamówienie. Dostępne wszystkie kolory :)

środa, 3 czerwca 2015

Pudełkowa bluza

Ostatnio szyję trochę mniej, za to staram się by uszyte rzeczy trafiały w mój gust i do mojej szafy :) Nie kupuję materiałów pod wpływem chwilowego zauroczenia, zakupy w hurtowni staram się planować wcześniej. Podczas jednej z ostatnich wizyt spodobała mi się sztywna, pikowana dzianina w kwiaty. Jednak nie było jej na liście, więc odpuściłam sobie zakup. Przez cały kolejny tydzień nie mogłam przestać o niej myśleć. Wróciłam więc do hurtowni i kupiłam metr. Uznałam, że będzie idealna na bluzę, zastępującą wiosną i latem kurtkę. Nie chciałam żeby była zbyt sportowa, więc zamiast przyszyć tradycyjnie ściągacze, nadałam jej bardziej pudełkowy kształt. Czuję, że przechodzę w niej całą wiosnę i lato :)




niedziela, 10 maja 2015

Moustache

Ta tkanina to miłość od pierwszego wejrzenia. Rozciągliwa, przewiewna, przyjemna w dotyku, w świetny wzór. Ale też przez ten właśnie wzór, forma sukienki musiała być prosta. Materiał również nie zachowywał się dobrze podczas szycia i całą kieckę musiałam uszyć overlockiem, bez użycia zwykłej maszyny. Całe szczęście, że lubię takie proste formy i cenię sobie wygodę, i praktyczność :)